Opinie / Jan Wróbel, komentator DZIENNIKA: Stypa i zmiana w CBA. Historia prawdziwa
"Bardzo się starałem, aby uczestniczyć w pożegnalnej Tajnej Naradzie Roboczej Aktywu Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Jadwisinie. Czego to nie próbowałem! Przebierałem się za kelnerkę, za dobermana, nawet za ręcznik. Łapano mnie nieustannie. W CBA pracują, było nie było, najlepsi. Wylatywałem, jak mawia klasyk, na kopach. Wreszcie, zdeterminowany, przebrałem się po prostu za Mariusza Kamińskiego" - pisze na łamach DZIENNIKA w prześmiewczym tonie Jan Wróbel.